niedziela, 3 maja 2015

Tunika w grochy z cienkiej dresówki

Tunika w grochy, czyli moje pierwsze bliskie spotkanie z dresówką - pętelką.
Szał na dresóki trwa już od dawna (dziś rozumiem dlaczego), 
ale ja wiecznie bałam się tego rodzaju materiałów. 
Wybierałam zawsze tkaniny - bo te łatwo szyć. 
Ale te kolory... Kusiły, kusiły.. i się poddałam :)

Od jakiegoś czasu uważnie obserwuję w grupach na FB, 
jak dziewczyny podpowiadają sobie jak szyć dzianiny.
Pomyślałam - jeśli ktoś zaczyna swoje szycie od dzianin 
i jakoś daje radę, to może i ja nie zmarnuję materiału?
No i odważyłam się. 
Zakupiłam nadmierną jak zwykle ilość dresówek
i jak się ku mej radości okazało - nie taki diabeł straszny.. :)

Tuniczka wyszła za duża (bo jak się człowiek boi,
 że coś wyjdzie za małe, to tak to się właśnie kończy..).
Dół miałam ochotę zrobić z koła, ale zabrakłoby materiału.

Wzór na taką tuniczkę znajdziecie w magazynie Ottobre' wiosna 1/2015.
 
Amelka tuniczką jest ZACHWYCONA! 
Chyba bardziej niż ostatnią spódniczką nawet ;)
Mimo, że za duża - uparła się, by chociaż dzisiaj móc w niej pochodzić. 
No i jak tu się nie zgodzić...? :)

Jak już może wiecie, moja mała dama uwielbia pozować do zdjęć. 
Niestety - po swojemu.. :P
   Materiału zostało mi tylko tyle (nie licząc malutkich ścineczków), 
że mogłam z niego zrobić co najwyżej szeroką opaskę - no więc zrobiłam 
(a ponieważ brzeg dresówki był niezadrukowany, 
więc trzeba było to jakoś ukryć.. stąd to "marszczenie") :)

11.05.2015r.
Dorzucam zdjęcia na Zuzi - prawda, że lepiej?! :)

 
 

1 komentarz:

  1. Cudna turniczka i opaska,razem tworzą niepowtarzalny komplet, przeurocza modelka,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)