Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 kwietnia 2018

Zając i wianek z papierowej wikliny

Muszę przyznać, że to bardzo wciągające zajęcie.
 Skręcanie rurek, a potem ich wyplatanie sprawia naprawdę wiele frajdy. 
Tym razem poszłam w ozdoby wielkanocne. 
A wszystko dzięki konkursowi, w którym postanowiłam wziąć udział :)
Niestety nie udało mi się wrzucić zdjęć przed Świętami 
(za dużo wszystkiego - wiecie jak to jest), więc prezentuję je dzisiaj :)

 Wianek, na który do końca nie miałam koncepcji, a ostatecznie wyszło tak:
 

I koszyczek z zajączkiem :)
 
 
 

A w koszyczku jajka własnej produkcji:
wiklinowe, koralikowe, cekinowe, wstążkowe 
i zwyczajnie malowane :) 

środa, 28 marca 2018

Elsa w moim domu!

Miała być czapka, a ostatecznie stała się peruką raczej.. :)

Dzisiaj o tym, jak Amelia w minutę staje się Elsą, 
dzięki wydzierganej przez jej mamę czapie :)
 
 
 
 [Szydełkowa czapka - Elsa] 



* * *
Moje wielkanocne dekoracje, mimo że wykonane,
 sfotografowane będą mogły być dopiero po świętach.
Zatem jeśli nie zapomnę - wieniec i koszyk z królikiem pojawią się tu 
w późniejszym terminie.

W związku z powyższym - dzisiejsze życzenia składam Wam 
przy użyciu jajka zrobionego podczas dziecięcych zajęć  plastycznych, 
na które uczęszcza moja Córka
(dla jasności - w tworzeniu jaja z papierowej wikliny 
wielki udziała miała Pani instruktor, której bardzo dziękujemy;
dekoracje dobierała jednak Amelia,
 stąd jej wielka duma z przyniesionego do domu wielkanocnego jaja :) ).


WESOŁEGO ALLELUJA!!!

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Jak ten czas szybko leci...

Nie sądziłam, że to już blisko miesiąc od mojego ostatniego wpisu.
Czas zdecydowanie pędzi zbyt szybko!
W natłoku przedświątecznych porządków niewiele dało się zrobić ponad to,
 co konieczne... 
Tuż po świętach wcale nie łatwiej - 
dopadło nas hurtowe chorowanie (szkoda gadać).
No i coraz trudniej wyłuskać mi ten czas na "robótkowanie".. 
Jednak 8 godz. w pracy, to spoooora część dnia - rozumiem to dopiero teraz, 
gdy po powrocie z pracy do ogarnięcia jest nie tylko domowa codzienność, 
ale i dwójka rozrabiaków, a teraz jeszcze nasza wyczekana BUDOWA! ;)

  
A żeby tematów nie brakło, to jeszcze postanowiłam zacząć się trochę ruszać ;)
Zmierzając do sedna - planów szyciowych, szydełkowych 
i sutaszowych mam wiele, ale jak to ogarnąć i kiedy? Nie wiem.
 Nie samym robótkowaniem żyje człowiek. 
Trzeba czasem dać sobie na wstrzymanie, 
zająć się dziećmi (tak na 100%), ogarnąć dom 
i cieszyć się dniem spędzonym RAZEM! :)

Mam nadzieję, że nawet jeśli częściej będą się tu pojawiać 
takie dłuższe przerwy w publikowaniu postów, nie zniechęci Was to do zaglądania. 
Pozdrawiam serdecznie!


A teraz to, czego nie udało mi się wcześniej wrzucić.
Moje pazurki sprzed paru tygodni (środkowy przedłużony hardem).
Trzy środkowe, to kolor 022 Mint Semilac,
kciuk i palec mały - kolor 555 Silcare Color It.

I jeszcze pazurki koleżanki :) 
Czerwień -  065 Wild Strawberry (Semilac)
Szary - 017 Grey (Semilac)


I najnowsze moje pazurki (niestety ta cudna malinka Semilaca 103 Elegant Raspberry
 wychodzi na zdjęciach czerwona w każdym świetle - w rzeczywistości to taki raczej głęboki, ciemny róż (?)
 Na palcu serdecznym ponownie kolor 555 Silcare Color It  
(w rzeczywistości jaskrawy róż + naklejka wodna)

I jeszcze taka karteczka na święta się wysłała. 
Sama nie wiem, czy ładna. 
Ja lubię takie "nudne"/minimalistyczne rzeczy, 
ale czy komuś mogła się spodobać?
Nie umiem obiektywnie ocenić.

* * *
 
Dodano 18 kwietnia: 

 Oszukuję :)  Tym razem nie zdjęłam starej hybrydy.
Przytarłam stary lakier, nałożyłam na wierzch nowy + top
 i zobaczę jak długo będzie się trzymać :)

W roli głównej drugi z najnowszych kolorów - Szeherezada od Semilaca 
(w rzeczywistości nie tak bardzo czerwona; 
wpada raczej w kolor ciemny amarantowy.. trudny do opisania)

wtorek, 26 marca 2013

Cekinowe jajo z barankiem i kaczuchą

Nie odmówiłam sobie przyjemności zrobienia jaja z cekinów! 
W roli głównej baranek i kaczuszka (głównie ze względu na Amelkę). 
Wielkość jaja - 10cm.
Zdjęć sporo, bo nie wiedziałam z której strony najwłaściwiej będzie je zrobić... ;) 

Z racji, iż zdjęcia spłaszczają obraz i cekiny nie świecą się jak należy,
mam wrażenie, że w rzeczywistości jajo wygląda lepiej ;)


Tu jeszcze w trakcie powstawania...

 
A tu już gotowe:





 

Korzystając z okazji jeszcze się czymś pochwalę!
Zegarek. Pamiątka po mojej Babci. Doceniony dopiero po latach...
Mechanizm nakręcany ręcznie!!!
Piękny, nieprawdaż?


piątek, 22 marca 2013

Jajo z perełek

Za dużo koralików? Jajko, z którym nie ma co zrobić? 
Potrzeba jeszcze tylko parę szpilek i.... jajko gotowe :)
Proste, skromne.. nie rzucające na kolana. O takie właśnie:


poniedziałek, 18 marca 2013

Cekinowe jajo - wersja dla leniwych

Jajo czeka już na Święta Wielkanocne - na przekór oszalałej zimie na Podkarpaciu.

Wbijanie każdego cekina z osobna, to niezła zabawa. Taśmy cekinowe może nie są tak efektowne i dają mniejsze możliwości, ale o ile szybciej się je przykleja!

Zatem dziś wersja cekinowego jaja dla leniwych :)