poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Jak ten czas szybko leci...

Nie sądziłam, że to już blisko miesiąc od mojego ostatniego wpisu.
Czas zdecydowanie pędzi zbyt szybko!
W natłoku przedświątecznych porządków niewiele dało się zrobić ponad to,
 co konieczne... 
Tuż po świętach wcale nie łatwiej - 
dopadło nas hurtowe chorowanie (szkoda gadać).
No i coraz trudniej wyłuskać mi ten czas na "robótkowanie".. 
Jednak 8 godz. w pracy, to spoooora część dnia - rozumiem to dopiero teraz, 
gdy po powrocie z pracy do ogarnięcia jest nie tylko domowa codzienność, 
ale i dwójka rozrabiaków, a teraz jeszcze nasza wyczekana BUDOWA! ;)

  
A żeby tematów nie brakło, to jeszcze postanowiłam zacząć się trochę ruszać ;)
Zmierzając do sedna - planów szyciowych, szydełkowych 
i sutaszowych mam wiele, ale jak to ogarnąć i kiedy? Nie wiem.
 Nie samym robótkowaniem żyje człowiek. 
Trzeba czasem dać sobie na wstrzymanie, 
zająć się dziećmi (tak na 100%), ogarnąć dom 
i cieszyć się dniem spędzonym RAZEM! :)

Mam nadzieję, że nawet jeśli częściej będą się tu pojawiać 
takie dłuższe przerwy w publikowaniu postów, nie zniechęci Was to do zaglądania. 
Pozdrawiam serdecznie!


A teraz to, czego nie udało mi się wcześniej wrzucić.
Moje pazurki sprzed paru tygodni (środkowy przedłużony hardem).
Trzy środkowe, to kolor 022 Mint Semilac,
kciuk i palec mały - kolor 555 Silcare Color It.

I jeszcze pazurki koleżanki :) 
Czerwień -  065 Wild Strawberry (Semilac)
Szary - 017 Grey (Semilac)


I najnowsze moje pazurki (niestety ta cudna malinka Semilaca 103 Elegant Raspberry
 wychodzi na zdjęciach czerwona w każdym świetle - w rzeczywistości to taki raczej głęboki, ciemny róż (?)
 Na palcu serdecznym ponownie kolor 555 Silcare Color It  
(w rzeczywistości jaskrawy róż + naklejka wodna)

I jeszcze taka karteczka na święta się wysłała. 
Sama nie wiem, czy ładna. 
Ja lubię takie "nudne"/minimalistyczne rzeczy, 
ale czy komuś mogła się spodobać?
Nie umiem obiektywnie ocenić.

* * *
 
Dodano 18 kwietnia: 

 Oszukuję :)  Tym razem nie zdjęłam starej hybrydy.
Przytarłam stary lakier, nałożyłam na wierzch nowy + top
 i zobaczę jak długo będzie się trzymać :)

W roli głównej drugi z najnowszych kolorów - Szeherezada od Semilaca 
(w rzeczywistości nie tak bardzo czerwona; 
wpada raczej w kolor ciemny amarantowy.. trudny do opisania)

2 komentarze:

  1. Doskonale rozumiem brak czasu w domu przy małym dziecku i pracy zawodowej:) Piękne pazurki, zawsze zaglądam i czekam na kolejne wpisy pozdr:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)