niedziela, 27 grudnia 2015

Szewc dziury łata... :)

To prawda, że "Szewc w dziurawych butach chodzi".
Właśnie dlatego postanowiłam udowodnić, że nie musi tak być! 
Moje postanowienie noworoczne - pamiętać o sobie!

Realizację powyższego planu rozpoczęłam od naszyjnika na zabawę Sylwestrową! 
Tak tak! Wreszcie wybieramy się na tańczonego Sylwestra!!! :) 
Sukienka będzie prosta. Nawet bardzo
(niebieska, bez żadnych zdobień, falban itd. , z bardzo małym, okrągłym dekoltem). 
A ponieważ "skromnie" mogłoby w tym wypadku znaczyć "nudno",
uznałam, że należy ją czymś przyozdobić.
 W ostatnim czasie  zatęskniłam za sutaszem, 
a zapasy sznurków i koralików mam niemałe, zatem jest --> naszyjnik sutaszowy.
 Zdjęcia w sztucznym świetle; nieskromnie przyznam, 
że w rzeczywistości bardziej mi się podoba ;)
 

 Wiecie co najbardziej lubię w biżuterii sutaszowej?
To, że zaczynając nigdy nie wiem jak będzie wyglądał produkt końcowy :)

*** 
Do "kompletu" zrobiłam sobie pazurki. 
Miały być ze srebrnym brokatem (w końcu Sylwester zobowiązuje) ale.. 
nie mogłam się oprzeć mojemu nowemu zakupowi --> naklejkom wodnym. 
Baaaardzo podobają mi się na paznokciach :)


* * *
 Testowałam też w ostatnim czasie włóczkę DORA z opalizującą nitką
 (której niestety na zdjęciach nie widać).
W związku z powyższym Amelia ma kolejną czapę do kompletu :)
Dodano 4 stycznia:
Jednak przemalowałam szare pazurki na srebrno 
(żeby było bardziej Sylwestrowo) ;) 


czwartek, 24 grudnia 2015

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

W przedświątecznym zabieganiu naprawdę trudno znaleźć czas 
na cokolwiek, co nie jest związane z przygotowaniami do Świąt... 
Dlatego też trochę rzutem na taśmę, ale chyba jeszcze nie zbyt późno 
pragnę złożyć Wam wszystkim najserdeczniejsze życzenia:
Zdrowych, 
Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
Życzę również, by czar tego wyjątkowego czasu  
przemieniał nasze serca, byśmy byli 
jeszcze lepsi i jeszcze szczęśliwsi :)

Nasza choinka:

Korzystając z okazji muszę się pochwalić!
Siostra Moja Jedyna przysłała moim dzieciom urocze prezenty, zobaczcie sami: 

Szydełkowa myszka "Ballerina Mouse " dla Amelki:



oraz szydełkowa owieczka dla Tomka :) 


To nie pierwsze szydełkowe amigurumi w wykonaniu Basi. 
Tym bardziej podziwiam ją za cierpliwość do tych małych cudów! :)

Osobiście zrobiłamszydełkowego zwierzaczka tylko raz,
 blisko dwa lata temu - był to ten pajączek Woolly.
Raz też zaczęłam robić misia, ale do tej pory leży w kawałkach... ;) 
Doskonale wiem ile potrzeba na to czasu i cierpliwości!
Ciociu Basiu - DZIĘKUJEMY!!!

sobota, 19 grudnia 2015

W przedświątecznym zabieganiu....

... powstała biała czapeczka szydełkowa do chrztu dla Lilianki.

Na początku testowałam ścieg "muszelki":

Ale ostatecznie zostało tak :)

 Kwiatuszki będą zdobiły sukieneczkę i opaskę. Średnica - 5cm.

A na święta musiałam zrobić nowy kolor pazurków. 
Znów wróciłam do ombre, które tak bardzo mi się podoba!

Róż, to kolor 580 Silcare. 
Jaśniutki róż, to 032 Biscuit z Semilac'a.
 

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Semilac 014 Dark violet dreams

Nareszcie mam mój wymarzony fiolet! 
Dziś w roli głównej tytułowy kolor 014 Dark violet dreams. 
Jako "dodatek" - jasny fiolet Silcare z numerem 740. 
Moim zdaniem świetnie ze sobą współgrają. 
Do "rozmazywanych" wzorków użyłam dodatkowo Semilac 093 Silver dust.

Ps. Pierwszy raz w życiu zrobiłam sobie "szpony"!  
Dopiero na zdjęciach widzę, że muszę popracować jeszcze nad ich kształtem.. :)
Jeszcze niedawno myślałam, że nigdy nie zdecyduję  się na taki kształt paznokci,
 ale jak mawia mój Tato: "tylko świnia nie zmienia poglądów"... ;)


 

piątek, 4 grudnia 2015

Mikołajkowe zestawy (czapka+komin x 3)

Zestaw czapka + mały komin dla Szymka
(niebiesko-granatowo-szary) z wielkim guzikiem.





Zestaw: czapka + mały komin dla Piotrusia
(brązowo-zielony z wielkim guzikiem)

Zestaw dla malutkiej Ani z kwiatuszkiem.

Oczywiście jak na zimowe czapki przystało - każda podszyta ciepłym polarem.

 Niestety zdjęcia w sztucznym świetle 
(ze względu na to, że ani przed 7, ani po 16 już nie ma szans na "dzienne"... :/)

piątek, 27 listopada 2015

Spodnie i czapka. W zasadzie 3 a nawet 4 czapki.

Jest tak jak zakładałam - wróciłam do pracy i zaniedbałam się robótkowo. 
Na szczęście tylko trochę - coś tam się ciągle dzieje.

I tak... reszta mojej ukochanej dresówki w gwiazdki  doczekała się pokrojenia. 
Uszyłam z niej "kieszeniaste" spodnie ze wstawką w kroku  
wg wykroju z Ottobre (wydanie wiosna 2015).
Materiału zostało niewiele, ale może jakimś cudem wykroję z niego jeszcze coś pod szyję 
(bo jak może pamiętacie - gwiazdkową czapkę już mamy).
Hm.. Nie. Nie możecie pamiętać. 
Właśnie odkryłam, że nie pokazywałam jej jeszcze! 
Ale może to i lepiej.. bo wstyd się przyznać jak długo czekała na "coś" do kompletu ;)
 
 


* * *
Czapka dla Czesia w jaskrawopomarańczowe paski 
miała być prezentem na Mikołaja, ale po co czekać, skoro jest gotowa? 
Niech nosi już! W przyszłości planuję komin do kompletu, bo ten nijak nie pasuje ;)
Wydziergana z mojej najnowszej miłości:  Himalayah Everyday anti-pilling.

Jeśli chodzi o jaskrawe kolory Everyday Himalaya, 
to mogliście zobaczyć już u mnie żółto-szarą czapkę ze słuchawkami
a dziś jeszcze podobna czapka wydziergana dla Amelki,
 ale oczywiście - w jaskraworóżowe paski! :)
 
 
  Przepraszam za zdjęcia "na prędkości", bez stosownej oprawy itd., 
 ale obecnie trudno mi inaczej.. :/


 Ps. Jak uchwycić jaskrawość kolorów? 
Mimo dziesiątek zdjęć - na żadnym kolor nie wyszedł jak trzeba.

wtorek, 10 listopada 2015

Spódniczka Cleo, podusia i zestaw Minnie

Trzecia spódniczka z małej chustki do kompletu 
- tym razem stylizowana na spódniczkę Cleo (tak samo jak TA z ogromnej chusty):

I również dla mojej kuzynki Ani - podusia:

A w temacie szydełkowania różowo-czarny zestaw Minnie2:

niedziela, 8 listopada 2015

Nadrabiam zaległości...

W poniedziałek wróciłam do pracy po długim urlopie (...)
 Zatem chwilowo jestem baaaardzo do tyłu ze spaniem.. 
Muszę wpaść w nowy rytm, a to nie takie proste
 (zwłaszcza, że Tomek wstaje wcześniej niż mój budzik ). 
Jakimś sposobem muszę zmienić porę zasypiania, bo 5h snu to dla mnie za mało ;)

A tymczasem próbuję nadrobić zaległości blogowe,
 wrzucając to,  co się zrobiło, a nie miało czasu tutaj zaistnieć.

*** 
Na pierwszy ogień idą dwa zimowe kompleciki z polarkiem:

* granatowo-szary dla chłopczyka 
(czapka z kominem)
oraz dorobione później rękawiczki 
(niestety w sztucznym świetle kolory wychodzą zupełnie inaczej):

I drugi zestaw, różowo - szary dla dziewczynki oczywiście
 (czapka, komin i getry - ocieplacze)


***
 W ubiegłym tygodniu odwiedziła nas w końcu moja Siostra z Rodziną 
i bawiłyśmy się malowaniem pazurków.. :) 

Ja zrobiłam jej kolor 032 Biscuit z cyrkonami:

  
A Basia pomalowała moje nowym kolorem 017 Grey :) 

CDN... :)