Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 września 2018

Szybki worek na buty

Był. No gdzieś był taki ładny worek na buty. 
Prawie nowy... w kwiatuszki...
 Zakupiony jeszcze w czasie uczęszczania Amelii do przedszkola
(do tej pory nieszczególnie potrzebny). 
Pani sprzątająca w szkole (tak, to już I klasa!) jasno dała do zrozumienia, 
że dzieci MUSZĄ mieć worki. I to na już!
Kiedy potrzebujesz czegoś bardziej niż kiedykolwiek, 
zwykle okazuje się, że akurat teraz zapadło się pod ziemię. 
I to jest chyba najskuteczniejsza motywacja, 
by rzucić okiem na swoje "zapasy" 
i rozłożyć się z szyciem bez zbędnego ociągania :)
Dzięki nagłej potrzebie, letnia sukienka z ciucholandu 
(zakupiona daaaawno temu)
 okazała się jednak dobrym zakupem! :)
Jak zwykle nie pomyślałam o zdjęciu "przed", a zdjęcia "po" w sztucznym, 
wieczornym świetle... Życie, życie... :) 

Nasz worek (rzecz jasna) z funkcją noszenia na plecach (na wszelki wypadek)
Przy okazji bardzo fajnie się ściąga i otwiera.

Sobie też kiedyś uszyję (prawdopodobnie).
  [po prawej to, co zostało z krótkiej, letniej sukienki]

W środku niebieska podszewka... :)


Ps. Patrzcie ile ta sukienka miała koralików wokół dekoltu! 
Uwielbiam taki "odzysk".
Z pewnością kiedyś jeszcze się przydadzą :)

piątek, 6 kwietnia 2018

Granatowo - turkusowo :)

Tak dla przypomnienia i rozruszania nadgarstka 
- wiosenny zestaw dziewczęcy (bo główki rosną...!)

Tym razem granat w zestawieniu z jasnym turkusem :)
 

 

niedziela, 14 stycznia 2018

Papier, bibuła i koraliki.

 Myślałam.. Co by tu powyplatać...?!
No i wymyśliłam! 
 Koszyczek na wymiar.
Nie wyszedł. 
Dziś już wiem, że dno z kartonu nie może mieć dwóch jednakowych wymiarów 
(to w środku musi być mniejsze o grubość rurek; 
u mnie było tylko odrobinę mniejsze,
 przez co cały koszyczek wyszedł ostatecznie trochę za duży i na półokrągłej półeczce 
nie leży tak, jak chciałam).
Muszę jeszcze popracować nad estetyką, nauczyć się ładnych wykończeń... 
Jeśli tylko wymyślę, co jeszcze MOGŁOBY się przydać, 
z pewnością jeszcze się pobawię :)

Oto mój mały koszyczek służący do stania na półokrągłej półeczce 
(Nie, jeszcze nie wiem co do niego włożę ;) )



 Amelii spodobało się moje wyplatanie i zamówiła sobie podobny, 
zatem zrobiłam podobny.. ale znaaaaacznie większy 
(docelowo - na zabawki). 
Muszę jeszcze kupić stosowną farbę/lakier.
Podobno ładny jest taki kolorowy/gazetowy... ? 
 Też tak myślicie?



  A tu jeszcze w trakcie pracy (zdj. pstryknięte telefonem):

Szaleństwo koralikowe nie odpuszcza.
Odkąd do domu przybył nowy prezent - koraliki do spryskiwania wodą, 
prasowane koraliki odpoczywają.
 
  
* * *
A teraz o tym, jak dobrze mieć dzieci! 
Bo gdyby nie one, to niby po co.. i komu mogłabym zrobić skrzydła z bibuły?! ;)


* * *
 A ja odpoczywam od ciemnych lakierów hybrydowych

wraz z manicure francuskim :)
Ta zmiana zaskoczyła nawet moje dzieci ;)

MIŁEGO DNIA!

piątek, 15 grudnia 2017

Grudniowa zbieraninka

Drogi pamiętniczku..
Wrzucę Ci dziś trochę bigosu, żeby nie przepadł na zawsze.. 
Na początek czapki dwie. Obie dla Cz.
Jedna gruba, podszyta polarem
(chyba pierwszy raz zaryzykowałam połączenie grantu z zielenią
i przyznam, że podoba mi się taki zestaw kolorystyczny).
 

 Druga jaskrawożółto - szara. Niestety niefotogeniczna bardzo..
Uwierzcie na słowo, że ta żółć ma wściekły, odblaskowy kolor :)
Zdjęcia na prędkości i w sztucznym świetle, 
bo niestety nie było czasu na szukanie modela... ;)


 ***
A pod Święta coś, czego jeszcze nie próbowałam.
Mmyślałam, że nie mam wystarczająco cierpliwości,
 a tymczasem okazuje się, że to naprawdę wciągające zajęcie!
Przedstawiam Wam mojego pierwszego kwiatka kanzashi
na bombce owiniętej wstążką.
Później bombka była dwustronna (dwa kwiaty) i otrzymała kokardę z zawieszką :)
 [zdjęcie z telefonu]

  ***
Ale coś, co pochłonęło bez reszty większą część mojej rodziny,
to koraliki do prasowania!
Wynalazek nie najnowszy może, ale u nas zagościł dopiero 3 grudnia,
jako prezent od Mikołaja.
 
 Kolekcja koralikowych stworków ciągle rośnie!
 
 
 


Nawet skusiło mnie dokupienie koralików transparentnych.... ;)
Nawet mój 3-latek cierpliwie układa!
Świetna sprawa, polecam! :)
 

* * *
A na koniec pokażę Wam mój nowy kolor
- superkolorowy brokat w lakierze od Neonail - Gravity 5812-4
+ czerń (klasyczna) - Pure Black 2996- (również Neonail)

środa, 27 września 2017

Dzianinowo-szyciowe zaległości i pazurki

Przedszkole - czas START!

Małpkę uszyłam dla rozpoczynającego przygodę z przedszkolem Tomasza
 z nadzieją, że będzie zastępowała poduszkę w trakcie leżakowania. 
Początkowo tak też było, jednak z czasem Tomek wrócił do swojej ukochanej, 
nieco zniszczonej, granatowej sówki ;)

Małpka zostaje zatem w domu i z czasem przejmuje ją Siostra małego właściciela :)

Ale radość była.
Moja nadzieja, że miłość do sowy rozłoży się na dwie przytulanki
kolejny raz legła w gruzach ;)
(jedynym zastępnikiem jest druga sowa, ale i ona sprawdza się wyłącznie u babci; 
w domu musi być granatowa i już!)
 

***
Koniec wakacji zmotywował mnie również do wykorzystania dziecięcych dzianin, 
które wołały do mnie z dna szafy już od dawna... :)



Dzianiny w piraty mam sporo, zatem uszyłam spodnie do spania. 
W planie również bluzeczka, tylko wykrój muszę skombinować ;)

A ten komplet jeszcze z wiosny ;)
(czapka + chustka na zatrzaski) 

* * *
Kto mnie zna, wie, że odkąd zapoznałam się z lakierami hybrydowymi
 - nie opuszczają mnie ani na chwil.
A ostatnio znowu mam ochotę na wzorki i kolorki.
Zatem się bawię... :)

Totalnie niefotogeniczne neonki..




***
Ostatnio bawię się też drobny w tuning ubrań dziecięcych :)
Niestety nie pomyślałam, żeby zacząć fotografować różnice wcześniej, więc dziś pokażę tylko motylka wyszytego koralikami. Może w przyszłości będzie tego więcej :)

 * * *
Zagląda tu ktoś jeszcze? 
Jeśli tak - serdecznie pozdrawiam! :)