niedziela, 8 marca 2015

Saartje booties od Oli

Mało kto wie, że dopóki nie spróbowałam sił w szydełkowaniu,
 coś tam robiłam na drutach.. 
Głównie były to szaliki (bo najłatwiejsze). 
Kiedy jednak poznałam słupki, półsłupki i inne szydełkowe zawijasy, 
definitywnie rozstałam się z drutami, 
których z resztą nigdy nie potrafiłam poprawnie trzymać w rękach. 
Lewy drut wiecznie musiał opierać się o moją nogę, 
a pracowałam prawym.. Przyznam, że trochę ułomnie to wyglądało ;)
Zatem dla mnie szydełko górą! 
Ale... prawda jest taka, że szydełko drutom nierówne. 
Stąd mój wywód:
Jak dobrze, że są jeszcze osoby, które preferują druty!

Mój syn otrzymał kiedyś od Pani Oli śliczny prezent, oto on
 (oficjalna nazwa wzoru w tytule posta):

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)