poniedziałek, 18 listopada 2013

Dwa wisiory sutaszowe :)

Jak widać u mnie chwilowy powrót do sutaszu, 
ale jak tylko dostanę nową przesyłkę z włóczkami..... :)))) 
Planów w sferze dziergania mam sporo. 
Czy z planowania coś wyniknie? Zobaczymy.
Wszak kobieta zmienną jest!!! :)

Zielono - złoty 
 

Czarno - szary
 
 (Zdjęcia w sztucznym świetle.
Przepraszam za tło w postaci ręki, ale na stoliku wyszły beznadziejnie.
Ręka pozwoliła sięgnąć po lepsze światło ;))

Ps. Złoty i srebrny sznurek sutaszowy 
dają bardzo fajny efekt (nie wiem, czy dobrze to widać na zdjęciach),
za to szyje się je beznadziejnie ;)



* * * 

Z cyklu "Śmieszne rozmowy z córką moją rodzoną"


Amelia: "Lew! Lew"
Babcia: "Gdzie jest lew"?
Amelka: "Tam, tam!!!"
Babcia: "Schowałaś się mu?"
Amelka: "No coooooś Ty... Lew jest w ZOO!"



Wieczór. 
Ja: Amelia, już jest późno. Chodź, idziemy się myć i spać.
Amelia błyskawicznie rozgląda się, chwyta niedopite kakao i mówi:
Ooo, kakałko..... wypijem sobie.
Po czym oparła się luzacko o stół i ciąnie dalej:
"Po co się spieszyć???"

5 komentarzy:

  1. suuuper
    widzę, że prezenty będą udane :)
    nooo brak mi słów

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaa mama
    no po co się śpieszyć... nasze dzieci mają czas - widzę, że by się dogadały razem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne :)
    a mała przesłodka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczególnie ten pierwszy wisior wygląda jak jakieś zwierzątko. Ale oba są piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)