niedziela, 1 kwietnia 2012

Świąteczny (jajeczny) akcent

Muszę przyznać, że po macoszemu potraktowałam tegoroczne przygotowania do Świąt. 
Jajka, które Wam prezentuję są z ubiegłego roku (a może jeszcze wcześniejszego?). 
Niemniej jednak nie były tu jeszcze pokazane, więc wrzucam. 
Żeby nie było, że anty-świąteczna jestem ;)

Pierwsze jest wielkości typowego, kurzego jaja. Może trochę zbyt skromne, ale do tego złota nic mi nie pasowało (nawet te kwiatki, na które się w końcu zdecydowałam). 
Na końcu w ruch poszły również cyrkonie, bo kwiatki miały dziurawe środki...



A to już znane i lubiane karczochy. Żeby nie było, że nie umiem :)


38 komentarzy:

  1. Piękne Twoje jajka! Jeśli chodzi o traktowanie Świąt po macoszemu to ja póki co ograniczyłam się do zasiania rzeżuchy, nie wiem czemu byłam dzisiaj z siebie taka dumna! W końcu to nic wielkiego ;)

    Pozdrawiam
    Malena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to powiem Ci moja Droga, że osobiście rzeżuchy nie siałam nigdy, a lat mam już na barkach sporo, zatem nie miej skrupułów i bądź z siebie dumna!!! :)
      Pozdrawiam i życzę miłego przedświątecznego tygodnia :)

      Usuń
    2. Teraz tak czytam ponownie swój wpis :) I oczywiście miałam napisać TE Twoje jajka :) I nie wiem co się ze mną dzieje, ale wiele rzeczy mi się ostatnio źle kojarzy ;) Np za każdym razem jak mówię koleżance: "O jaką masz ładniutką broszkę" za chwilę wybucham śmiechem :D No dobra, koniec, bo głupoty plotę :)

      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
    3. Hehehe. Na pocieszenie dodam, że czytając nie zauważyłam przeoczenia, więc zupełnie niepotrzebnie się przyznałaś :D Pozdrawiam raz jeszcze! :)

      Usuń
  2. Piękne jajeczka, a szczególnie to złote mi się podoba:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super świąteczne jajeczka! A do karczochów to cierpliwości chyba trzeba... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przy nich co robić, ale mimo to robi się je bardzo przyjemnie :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Karczochy świetne..ja nie umiem i nie chcę umieć bo cierpliwości nie mam na tyle...a te złote bardzo mi się podoba ale ja bym z tych kwiatków zrezygnowała:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczku, nie jest tak źle z tymi karczochami. Wystarczy pociąć trochę tasiemek, przygotować stos szpilek i idzie całkiem sprawnie... :)A co do kwiatuszków, to długo się wahałam, acz takie gładziutkie krzyczało "że niby jestem gotowe?!" no i przykleiłam... :)

      Usuń
  5. Karczochy super! Faktycznie cierpliwości do tego trzeba mnieć sporo. Tymbardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Faktycznie nie robi się ich w 5 minut, ale pracy dość szybko ubywa... Dziękuję :)

      Usuń
  6. To pierwsze jest moim faworytem;) naowijałaś się go kochana;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bystre masz oko Justynko. Owijane jajeczka wychodzą skromne, ale jest i przy nich sporo "dłubaninki" :) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam

      Usuń
  7. Piękne pisanki - a jakie pracochłonne:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne jajeczka wielkanocne:)Najbardziej podoba mi się ze złotą nitką:)(chyba też bez tych kwiatuszków).Ja robiłam podobne,ale owiniete sznurkiem:) A karczochy wymagają sporo precyzji i są bardzo pracochłonne. Już się do nich przymierzam od zeszłego roku i niestety w tym również przegłosowane;)Pozdrawiam i zapraszam do Kasiarzynkowego Świata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawę z karczochami szczerze polecam. Może i są pracochłonne, ale mimo wszystko jest to bardzo przyjemne zajęcie :) Pozdrawiam i obiecuję zajrzeć :)

      Usuń
  9. Jak dla mnie te zlote REWELACJA!!! Prosze o podpowiedz czym sie to klei? W kwesti jaj jestem niedouczona:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja kleiłam magikiem - mam takowy z "precyzyjną końcówką". Jest niezastąpiony przy wielu dłubaninkach. Często zastępuje mi silikon na gorąco; różnica jest taka, że dość długo schnie :)

      Usuń
  10. Ależ się Świątecznie u Ciebie porobiło :D:D:D !!! Złotko śliczne, a może bardziej naturalne dodatki by pasowały ???- delikatna trawka, drewniane kwiatuszki lub cos z filcu (podejrzewam, że gdybyś miała to pewnie byś użyła ;))) albo cała w perełki, jak w kropeczki by wyglądała :D - chyba pojechałam teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem.. Jajo zostanie jakie jest, a w przyszłości pewnie i tak nie użyję już tego samego sznurka no i od nowa trzeba będzie myśleć co pasuje, a co nie :)
      Ale pomysł z kropeczkami mi się podoba (bo, że kocham kropeczki, to wiadomo); chociaż złoto + perełki, to dość odważne połączenie ;)

      Usuń
  11. Oj!!! Te pierwsze jajka są przecudowne i mów/pisz co chcesz, że nie pasowało, że dziury łatałaś, ale ja jestem zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. ...20 stopni??? Chyba w Hiszpanii (foch)
    pozdrawiam jajecznie yyyy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, na Podkarpaciu też! Serio serio :)

      Usuń
  13. Bardzo dziękuję za odwiedziny i udział w zabawie:)Piękne rzeczy robisz:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie! :) A za serdeczności uprzejmie dziękuję :)

      Usuń
  14. Po twoim candy zgaduję, że tworzysz trochę w filcu? Jeżeli tak, może odpowiedziałabyś mi na moje dwa pytania? Będę bardzo wdzięczna..

    1. Gdzie zakupić igłę/igły poza sklepem internetowym?
    2. Co sądzisz o tym produkcie? http://www.swiatkoralikow2.pl/product_info.php?products_id=13679

    Pytania są rozwinięte w mojej ostatniej notce, za każdą odpowiedź będę bardzo wdzięczna.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź u Ciebie na blogu.. :) Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo. :) Mogę spytać u kogo kupowałaś na allegro? Jeżeli sama kogoś sprawdziłaś, to może kupię tam, a w świeciekoralików kupię jedynie koraliki. :))

      Usuń
    3. Oj, nie pamiętam. Było to na tyle dawno, że w historii również nie mogę już sprawdzić. Ale nie bój się tak - czesanki w większości są w porządku, a im większe "porcje" się kupuje, tym wychodzi taniej (znacznie taniej). Pozdrawiam

      Usuń
  15. Przepiękne jaja! Ja niestety do owijania nie mam cierpliwości. A karczochy dla mnie wydają się zbyt... szalone? Nie wiem, jak określić:) Ale mimo wszystko piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zbyt wymyślne? :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  16. Śliczne karczochy :) I jajko owijane mimo swej prostoty bardzo ładnie się prezentuje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! (za odwiedziny również) :)

      Usuń
  17. nitkowe bardzo delikatne i taki mi się podoba :), a karczoch filetowy piękny :)

    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)