wtorek, 22 października 2013

Dumanie nad szydełkowaniem... :)

Witajcie szydełkowi pasjonaci! :)

Najpierw coś Wam pokażę... :)
To mój obecny zapas włóczek 
(znalazłoby się jeszcze parę, ale na stole i tak już by się nie zmieściły :D ). 
Czy Wam też tak trudno zdecydować CO BĘDZIE NASTĘPNE? :) 

 
Ostatnio kupiłam kilka "wynalazków", m.in. włóczkę Zpagetti, 
której jestem chyba najbardziej ciekawa.. 
 Nie mogę się jednak zdecydować, czy zrobić z niej  torebkę, dywanik, czy może obszyć nią pufę - siedzisko. Może podpowiecie? 
Swoją drogą - nie wiem, czemu wybrałam ten kolor ;)

 
Pierwszy raz kupiłam również włóczkę Samba od YarnArt - tzw. "trawkę". 
Z niej zrobię kominek albo czapkę - misia. Też jeszcze nie zdecydowałam :)
Nie mam pojęcia na ile jest wydajna... 
Chyba byłoby wskazane zmieszać ją ze zwykłą włóczką, 
bo ta sama w sobie ciepła raczej nie będzie (?).


***

Odkryłam ostatnio znaczenie szydełka.. 
Do tej pory wydawało mi się, że szydełko, to szydełko, 
aż ostatnio (całkiem przypadkiem) kupiłam dwa szydełka firmy Vogue
Są plastikowe (to taki fajny plastik, z pewnością nie z tych kruchych... ). 
Ale czemu jestem nimi oczarowana??? 
Zobaczcie tylko jak fajnie są wyprofilowane! 
(to te dwa z prawej)
Kupując je nie byłam przekonana, czy się sprawdzą...
 Wypróbowałam je jednak i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, 
że z tymi szydełkami nie ma mowy o ześlizgiwaniu się nabranej włóczki.
Dla mnie REWELACJA! 
Z pewnością kupię ich więcej przy okazji następnych zakupów :) 
Cena nie jest wygórowana - kosztują około 4zł (w zależności od grubości). 
Szczerze polecam :)

A Wy jakich szydełek używacie?
Macie może doświadczenie z szydełkami bambusowymi? 
Czasem mnie kuszą, ale nie wiem, czy są warte swojej ceny.

Może jeszcze jedno porównanie... :)

Pozdrawiam Was ciepło! 

17 komentarzy:

  1. padło pytanie ? więc odpowiem ja preferuję szydełka clover są jak ulał do ręki wspaniale się nimi dzierga.Jest małe ale -bo nieznam szydełek które przedstawiłaś i napewno wypróbuję .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię :) Szydełka clover też mnie kiedyś kusiły, może i ja spróbuję kiedyś jeszcze czegoś innego :-) Póki co - dla mnie te są the best :) Witam wśród moich obserwatorów i pozdrawiam ciepło :))

      Usuń
  2. Ta Zpagetti wloczka super. Ja bym zrobila pufke super pomysl. Jak tylko bedziesz miala to chetnie zobaczę jak wyszla. Sama wloczka bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był spontan! Robiłam zakupy w sklepie internetowym i tuż przed zatwierdzeniem koszyka odkryłam dział "Hooked".. po prostu nie mogłam się oprzeć! :)

      Usuń
    2. A w jakim sklepie się zaopatrujesz?

      Usuń
    3. Często Allegro (tam zwykle użytkownik i sklep KAMINI - ze względu na szeroki asortyment i przyzwoite ceny). Raz albo dwa skorzystałam z usług hurtowni internetowej Polimex (dobre ceny, ale mało z tego czego osobiście poszukuję), kupowałam też w sklepie Fastryga (ale tam nie jest najtaniej - za to mają niezły wybór włóczek). Większość włóczek, które widać na zdjęciu kupiłam w sklepie Pasdam oraz Twoja Pasmenteria (Zpagetti jest właśnie od nich).. każdy z tych sklepów ma trochę inne rodzaje włóczek, chyba nikt nie ma wszystkiego czego ja potrzebuję, dlatego tak kombinuję.. Wszystko zależy czego poszukujemy...
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. Mam podobny zapas włóczek :) i kocham na nie patrzeć .Kupując włóczkę zwykle wiem ,jakie będzie jej przeznaczenie.Masz rację Trawka będzie idealna na czapkę misia lub kominek . Osobiście robiłam z samej trawki pierwszy kominek ,ale do następnych dodawałam już kocurka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W kwestii szydełek ja mam też swoje ulubione ,ale nie kolorowe tylko szare ,aluminiowe.Są leciutkie i mają świetny profil .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotąd też używałam aluminiowych i wydawały mi się idealne :)) Nie mówię, że te są NAJ.. te po prostu są dla super DLA MNIE :) pozdrawiam

      Usuń
  5. Jestem pod wielkim wrażeniem ilości włóczek :) Super zapasy, aż zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym się tylko przyznała ile na to wszystko wydałam... ehh.. to jest choroba!!! ;)

      Usuń
  6. Wow! Niezły zapas włóczek zrobiłaś!! :) Powstaną na pewno piękne i kolorowe rzeczy!! A zpagetti chyba bym użyła na torebkę albo koszyk :) Też ostatnio zakupiłam szydełka Vouge, ale jeszcze nie miałam okazji nimi szydełkować... Czytając Twoją opinię widzę, że to był dobry zakup :)) Mam dwa bambusowe szydełka-jedno 9 mm-używałam go do sznurka bawełnianego, a drugie 4,5mm - robiłam nim poduszkę z ostatniego posta. Ogólnie szydełkuje się nim dobrze, ale muszę zawsze przywyknąc przy rozpoczęciu pracy, potem jakoś już idzie :) Ale mając wybór to wolę takie plastikowe, gładkie, bo lepiej się na nim poddaje włóczka, takie jest moje odczucie. Ale się rozpisałam... ;) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekręciłam nazwę-oczywiście chodziło mi o szydełko Vogue :)

      Usuń
    2. Koszyk? Hmm... koooszyk... mogłabym w nim trzymać niektóre moje włóczki ;)
      Każde nowe szydełko przy pierwszych słupkach wydaje się lekko dziwne, ale z tymi jakoś nie było problemu :) Mój zachwyt trwa.. ;) Do Zpagetti mam Vogue 9mm :) mam nadzieję, że jest wystarczająco grubaśne :))) Jejku, pędzę oglądać Twojego bloga!!!! :)

      Usuń
  7. Ze Zpagetti na warsztatach w Ustroniu dziewczyny robiły. Tylko to nie włóczka, to cięta dzianina bawełniana z dodatkiem innych włokien - węzełki się zdarzają łączące paski.
    Ja absolutnie nie szydełkowa :), to zasłyszane informacje z warsztatów w Ustroniu; koleżanka torebkę sobie zrobiła.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta gotowa zpagetti nie ma supełków.. :) no przepraszam, u mnie na 1kg trafił się jeden :) ale co tam jeden! :)

      Usuń
    2. Bywało więcej w tej oryginalnej, bo właśnie z takiej na warsztatach w Ustroniu robiono torebki :):)
      Widziałam Twój pojemnik.

      Usuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)