środa, 15 maja 2013

Broszki z topliwych tkanin

Mam tyyyyyle rzeczy do zrobienia i zamiast wziąć się za ich realizację, dałam się pochłonąć broszkom z tkanin... Jak zwykle... ehhh ;) 

Tutaj małe kwiatuszki, które ozdobią Amelce opaskę 
(wcześniej jednak muszę kupić ładną gumeczkę).

 I większe broszki (około 10cm każda).

 Czerwona. 

 Niebieska (tudzież granatowa).
 Szara.
 Duże w komplecie.

  Choć broszki nie są jakoś specjalnie czasochłonne,
zajęły mi dwa "wieczory"! :)

6 komentarzy:

  1. zapewne fajnie się je tworzyło i chyba sama też spróbuję bo w efekcie końcowym jest awww jakie ładniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie fura bałaganu, ale to i tak całkiem przyjemna praca :) Polecam!

      Usuń
  2. lubię je i sama tez robię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne...ciekawe czy mi by tak wyszły,bo się do nich przymierzam.Twoje są cudne♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zatem koniecznie spróbować!!! :)

      Usuń
  4. jak je zobaczyłam od razu pomyślałam o letniej sukience do której by pasowały, a świetnie wyglądałyby też przypięte do butów:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)