niedziela, 19 kwietnia 2015

Rzutem na taśmę....

Byłam przekonana, że nie zdążę uszyć sobie sukienki na wczorajsze wesele, 
ale jak się człowiek zepnie, to choćby kosztem snu - DA SIĘ! ;)

 Plany szyciowe były ambitne! 
Miała być kiecka z baskinką model 140 z Burdy 7/2011, 
ale niestety nie miałam czasu by robić nowy wykrój. 
Wykorzystałam zatem stary
I tak oto mam kolejną sukienkę według wykroju z Burdy 7/2011 (model 110)
Zrezygnowałam z kieszeni (żeby było bardziej elegancko?), 
a w boczki wszyłam tkaninę wyszytą cekinami. 
A żeby już całkiem zmienić jej ogólne wrażenie i uczynić ją mniej "codzienną" 
- dorobiłam pasek z kokardką.
 Materiału zostało sporo (na sukienkę z baskinką miało pójść go aż 2,5 mb, 
a na tę poszło niespełna 1,5 mb),
 zatem żeby przypadkiem nie pójść spać przed północą 
- uszyłam Amelce sukienkę "kręconą" ;) (z koła)
Ze względu na niedobór czasu szyłam bez fastrygowania, a sukienkę Amelki to już w ogóle "na kolanie". A w sobotę rano jeszcze spineczkę jej zmajstrowałam... ;)
Mimo wszystko wyszło! Nie wiem dlaczego to tak jest, 
że im bardziej się człowiek stara, tym gorzej wychodzi (i na odwrót!)

Efekt końcowy: 
 
 
  (Mój mąż prawdopodobnie wychodzi z założenia, że najważniejsza jest posadzka i tło... :P 
Po przycięciu jakość zdjęć pozostawia niestety wiele do życzenia...
Dodatkowo kolory nie są zbyt "fotogeniczne", a cekiny to już w ogóle... :/)

6 komentarzy:

  1. No to dałaś czadu :) przepięknie się prezentujecie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne modelki i piękne sukienki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Numer jeden - mniejsza sukienka !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ale piękne kiecki o modelkach już nie wspominając!

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądacie pięknie :-) a sukieneczki śliczne :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)