niedziela, 31 marca 2013

Szara sukienka i Odkrycie roku w szyciu.

Szara tkanina doczekała się w końcu "uwolnienia" :)
 

 Szyła się dobrze.

Powstała z niej sukienka (Burda 9/2009, model 111),
która mniej więcej tak wygląda na człowieku
(przepraszam za jakość zdjęć, ale żywcem nie ma kto mi ich zrobić uczciwie :P ) 


 A teraz pytanie.
Dlaczego nikt nie powiedział mi, 
że stopka do wszywania zamków krytych to tak fenomenalny wynalazek?! 
To ja się pocę, męczę, odchylam, szyję w rowku, żeby równo, żeby nie przeszyć zamka, 
a tu wystarczy umieścić zamek w stopce i jedziemyyyy!!!
 Od dziś wszywanie zamka to czysta przyjemność!!! 
No i idealny efekt bez odrobiny zdenerwowania :)



5 komentarzy:

  1. Gratuluje odkrycia. Dla mnie maszyna to ciągle ciemna magia, może bede miała dość czasu latem aby sie nauczyć :) Póki co bede dalej 'fikała' z zamkiem na własny sposób i ręcznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro "fikasz" z zamkiem bez specjalnej stopki, to myślę, że nie taka ciemna ta magia :) Pozdrawiam ciepło i życzę, by czasu wystarczyło :)

      Usuń
  2. Mnie maszyna już pociąga kilka miesięcy, ale nikt w mojej rodzinie nie ma takiego wynalazku :)
    A sukjienka jest ześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalecam poddanie się kuszeniu!!! :)To bardzo praktyczny wynalazek. Jeśli nawet nie będziesz szyła hurtowo, przekonasz się prędko, że maszyna przydaje się częściej niż mogło Ci się wydawać. I myślę, że wcale nie musi kosztować krocie.. :> Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)