niedziela, 6 stycznia 2013

Bombki z cekinów - cz.2

Sezon na ozdoby świąteczne mija, ale ponieważ nigdy nie mogę wyrobić się ze wszystkim przed Świętami, postanowiłam jeszcze troszkę nad nimi popracować :) 
Będą jak znalazł na przyszły rok :)  
Muszę Wam powiedzieć, że cekinowe bombkowanie wciągnęło nawet moją Mamę. 
Nie chciała jeszcze spróbować samodzielnie zrobić takiej bombki, 
ale dzielnie pomaga mi w nabijaniu cekinów na szpilki.. 
nawet nie wiecie jak wielka to pomoc! 
Przy takiej współpracy jedna bombka powstaje w jeden wieczór. 
Obliczyłam, że potrzebujemy na to około 2,5 (no, może 3) godziny. Dziękuję Mamo :)

Przed Nowym Rokiem zrobiłyśmy wspólnie dwie czerwone bombki dla Marysi i Ani 
(obie takie same, a raczej bardzo podobne) 

I jedną niebieską (nie powiem dla kogo, bo jeszcze nie została sprezentowana)

8 komentarzy:

  1. Piękne sama też lubie robić cekonowe bombki!

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjne, az miło się patrzy na takie cudowności. Też zawsze się spóźniam z ozdobami wiec dobry pomysł aby troszkę dłużej nad nimi posiedzieć. Zapraszam do mnie na Candy

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich jeszcze nie widziałam, fajny pomysł na cekinowe kształty na bombkach!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się pomysł z cekinami;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne bombki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)