niedziela, 9 grudnia 2012

Anioły aniołki z masy solnej

Sezon przedświąteczny w pełni, a moje aniołki nie mogły doczekać się sesji zdjęciowej. Ostatkiem sił przy odrobinie słońca pstryknęłam parę zdjęć. Gdybym zwlekała jeszcze jeden dzień, zdjęcia byłyby w różach, albo wcale (nie wiem co się stało, ale od dziś na różowo robi zdjęcia mój dwunastoletni aparat).

Aniołki nie wyszły idealnie. 
Jeden ma popękaną buzię, inny koślawe ręce, a kolejny jest marnie pomalowany... Ale są! Dzieciakom bardzo się podobają! :)

Tu w komplecie, pomalowane.
 1. Anioł z sercem przed...
 ...i po malowaniu.

 2. Anioł z gwiazdką przed...
... i po malowaniu

 3. Anioł - Piegusek przed malowaniem...

... i po.
Pomysł na tego aniołka nie jest moim własnym. 
Widziałam gdzieś podobnego, ale teraz za nic w świecie nie mogę znaleźć go w internecie... 
Już nawet nie wiem jak bardzo wyszedł podobny :/ Mam nadzieję, że nie tak bardzo. 
Jeśli któraś z Was widziała go, proszę o cynk - chętnie załączę link :)


4 komentarze:

  1. śliczne aniołeczki:) ten w niebieskiej sukieneczce słodziutki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. aniołki piękne i bardzo świąteczne;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne :) Uwielbiam aniołki z masy solnej. Zawsze wychodzą cudownie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane do mnie słowo!!! :)